poniedziałek, 10 listopada 2014

Truskawkowe filiżanki



Hej dziewczątka;)
,,Wywiało” Was gdzieś czy co, bo blogi obserwowanych przeze mnie osób są jakby martwe... I nie mogę doczekać się, kiedy pojawią się znane mi już gaduły?! Co prawda, jest to najlepszy moment na tworzenie czegokolwiek, bo jak pojawiają się nowe posty tych największych ,,trzeszczół”, to brakuje czasu na czytanie i komentowanie. Nie wspomnę już o ,,tworzeniu”, bo wówczas na to już czasu zupełnie brak...Pozostaje jedynie siedzenie do północy ze łzami w oczach... Nie z rozpaczy, ale ze śmiechu;)

No, ale chociaż pogadałam sobie z dzisiaj przez telefon, z przesympatyczną osóbką, czyli z Kasią http://dziuplakate.blogspot.com/. Zajrzyjcie koniecznie na jej bloga, bo Kasia robi naprawdę cudeńka, a więc jest co pooglądać i nie tylko... Bo Kasia też dużo pisze, tak samo jak dużo mówi;) A nie wspomnę już o tym, że jest ogromną śmieszką, co wynika nawet z jej postów... Ale zostawię Kasię w spokoju, bo już ją pewnie męczy czkawka;)

Korzystając z nieobecności ,,aktywistek”, pomalowałam porcelanowe filiżanki. Wiem, że prawie wszyscy już złapali się za świąteczne ozdóbki, ale ja jestem przekorna i dla odmiany namalowałam sobie na filiżankach truskawki. A co? Trochę witaminy późna jesienią też potrzeba;) Oczywiście do tego celu użyłam farb do ceramiki. No i nie używałam żadnych ściągawek, żadnych szablonów, bo wolę malować z pamięci. Zrobiłam też wiele innych rzeczy, ale pokażę je Wam innym razem, bo co z dużo to niezdrowo;) Prawda?


filiżanki w truskawki ręcznie malowane na porcelanie






57 komentarzy :

  1. Filiżanka śliczna, a faktycznie trochę odmiany się przyda, niż tylko świąteczne dzieła :) Pozdrawiam Małgosiu i dziękuję za wizytę u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu;) A już myślałam, że nikogo tu nie ma... Pozdrawiam Cię cieplutko;)

      Usuń
  2. Pięknie wyszedł wzór i podziwiam, że bez szablonów a gaduły pewnie zajęte świątecznymi ozdobami, jak zaczną pisać posty jeden za drugim to nie nadążymy z czytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego w tym czasie wzięłam się za pracę;) Pozdrawiam Cię Natalko cieplutko i dziękuję za miły komentarz;)

      Usuń
  3. Bardzo przyjemny dla oka widok, trochę lata i wiosny tej jesieni. Podoba mi się bardzo, lubię wszystko co zielone :-) Cieplutko pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba Honoratko i pozdrawiam Cię również cieplutko;)

      Usuń
  4. A ja mam niedosyt, taki krótki post, toż to pościk wyszedł, moje komentarze czasem bywają dłuższe ;)
    Dobrze chociaż, że truskaweczki wymiatają i tego się będę trzymać !
    Gorące uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny będzie dłuższy Bożenko;) Jeszcze znudzą Ci się moje posty;) Buziaki;)

      Usuń
  5. Oj, już Ty nie narzekaj. Gaduły za chwilę wrócą i się od nich nie opędzisz. Z racji ich nieobecności stworzyłaś super truskawkowe filiżanki, takie z głowy/ myślę o wzorku/, coś w moim guście. Lubię takie kamionkowe naczynia, bo na prawdziwą porcelanę mnie nie stać, a zawsze jest obawa, że szybko się rozbije, a wtedy to tylko płakać.
    Zakoduj sobie gdzieś, kto kiedy przeważnie posty publikuje, bo to w pasku bocznym, nie zawsze dostrzeżesz.
    Baw się dalej kolorami, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czekam Danusiu, kiedy wrócą? Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Cię też bardzo cieplutko;)

      Usuń
  6. Gaduła mają chwilę przerwy żeby odsapnąć i złapać oddech przed dalszym gadaniem :) A Twoja filiżaneczka w truskaweczki jest cudna, od razu mi się zrobiło miło bo przypomniała mi się wiosna, a ja ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też te truskawki przypominają trochę wiosny, trochę lata... Dziękuję za pochwałę i pozdrawiam Cię gorąco;)

      Usuń
  7. Małgosiu, filiżanka wyszła Ci ślicznie, a jeśli bez szablonu toś bardzo zdolna bestyja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bez szablonu, bo nie lubię odrywać wzroku od tego, co robię. Po prostu każdy element malowałam raz na jednej, drugi raz na drugiej. Dlatego nie są identyczne, ale różnicy praktycznie nie widać.... Dziękuję Alu;) Ściskam Cię mocno;)

      Usuń
  8. No to teraz wiem czemu mnie ta czkawka tak męczyła hi hi hi :))) To Ty;) Wczoraj czkawka z dziś czerwona jak buraczek;) Fajnie było wczoraj pogadać:) Wiesz, że sporo mam do napisania, ale weny brak i dzieci chore:( ale pomału nadrobię - posty nie zając nie uciekną. A Ty Kochana dałaś mi kopniaczka do pisania - dzięki:))) Gosieńko filiżaneczka jest cudna:))) Truskaweczki są obłędne i chętnie bym je pochłonęła;) Świetnie dobrałaś kolorki - bardzo mi się podoba ten motyw na zielonym tle jakby truskaweczki były na zielonej trawce;) Białe kwiatuszki ożywiły całość i dodały filiżaneczce uroku:)Podziwiam Twoje malowanie ślicznie Ci to wychodzi:))) A to , że bez szablonu chylę czółko - zdolna bestyjka z Ciebie:) Mnie to łapki by latały i kulfony namalowały, ale malowania po mnie na pewno nie mają moje dzieci:) Pokażę ich prace w najbliższym czasie - nie tylko rysunki;)
    Dobra idę pisać te pościki, póki cisza i mogę myśli pozbierać;)
    Słowo wczoraj się rzekło więc biorę się do roboty:)
    Pozdrowionka i buziaczki:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i zapomniałam - fajniutko szatkę zmieniłaś :)))

      Usuń
    2. Dzięki Kasieńko;) Pracuj, pracuj bo czas ucieka;) Buziaczki śmieszko;)

      Usuń
  9. Śliczne filiżanki ;) chciało by się z nich napić herbatki :D a do tego konfitury . idealne połączenie na jesienne wieczory ;) chociaż już na sam widok wiosenno- letnich filiżanek pojawia się uśmiech na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basieńko;) Chociaż tego nie widzisz, też przesyłam Ci swój uśmiech i pozdrawiam;)

      Usuń
  10. Słodkości zimową porą :) Jak zwykle - ślicznie. Z takiej filiżanki sama chętnie napiłabym się dobrej herbatki ;) Pozdrawiam Cię cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewelinko;) Ja też Cię pozdrawiam cieplutko;)

      Usuń
  11. jejku...jakież one słodkie i przypominają lato...
    podziwiam,że malowałaś bez szablonu...cudeńka!
    milutkiego dzionka Ci życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko i pozdrawiam Cię cieplutko;)

      Usuń
  12. Cudeńko stworzyłaś aż pragnie się wiosny, cudownie lekkich deserków...och ale to nie ta pora roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciszy mnie to, że Ci się podoba Martuniu;) Pozdrawiam Cię cieplutko;)

      Usuń
  13. Blondyneczko , kurna ino 3 dni mnie nie było i o co akie halo ??? Tez trza odsapnąć . Ale ja miałam lepiej bo z kasiu rozmawiałam na żywo ponad 2 godz. !!
    Bardzo mi się podobie Twój nowy blogasek az myslłam , że kurna sie pomyliłam i wlazłam nie tam gdzie trzeba . Piekne teraz ma kolorki . Ale Twoja facjata jest na przodku znacz się jestem w dobrym miejscu !!
    Filiżaneczki pomalowałas pieknie , a co tam , że prawie zima jak u Ciebie lato w pęłni jest zielono i truskawakoa. A że truskaweczki lubię to i filiżaneczki podziwaim . Masz jednak zdolne łapki Gratuluję.
    Buziaczki wielkie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak by co ja całkiem trzeźwa to moja klawiatura chyba cos nabzdryngolona i jej się czka , dlatego mi literki zjada i przestawia :-)))

      Usuń
    2. No bo jak tu wrzasku nie robić, jak brak ,,gadulskiej"? Całe szczęście, że pozostałe dziewczątka ,,dały głos";) A co do tej Twojej klawiatury, to mam pewne ,,ale";););) Buziaki;)

      Usuń
  14. Spadłam ze stołka właśnie jak przeczytałam komentarz Anulki, hahaha. Toż to już śruba jak cholerka. Widać czemu koleżanki szanownej trzy dni nie było. Do dziś jeszcze nie wytrzeźwiała :) Tylko ściemnia że taka trzeźwa, a jakby jej jaskółkę kazać zrobić, to padła by na dziób jak kawka :)
    Komplecik trzasnęłaś superancki, akurat w temacie. Moi rodzice cały czas chwalą się truskawkami w domu na całorocznym krzaczku, więc czekam niecierpliwie, może jeszcze coś się uchowa do naszego przyjazdu i zasmakujemy ciuchrawki (mój mąż za dziecka tak je nazywał) prosto z krzaczka w środku zimy. Jakby jeszcze do tego kawunia w takiej filiżaneczce była to już w ogóle mega rarytas.
    Swoją drogą, Ty narzekasz, że Ci ludzi wywiało, a mi marudzą, że ostatnio bywam za często :) No ni jak nie da się ludziom dogodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jesteś często;) I zgadzam się ze stwierdzeniem na początku Twojego komentarza;) Ania myśli, że nam ,,kit sprzeda";););) Przecież tu uczucie, kiedy szwankuje klawiatura jest nam dobrze znane, prawda?

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kingo i pozdrawiam Cię serdecznie;)

      Usuń
  16. Ja Wam zaraz dam kitu tyle że Was zakituję na amen. No mówię przeca że już wytrzeźwiałam !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież Ci wierzymy Anulko;) Jedynie wywal za okno klawiaturę i ją przewietrz;););)

      Usuń
  17. Śliczne filiżanki ;) Kolorki - rewelacja :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam Cię serdecznie;)

      Usuń
  18. Pięknie! Lato w pełni :) Pozdrawiam Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu;) Pozdrawiam Cię serdecznie;)

      Usuń
  19. Gośka, ja z tobą nie mogę!
    Z upartością osła pod wiatr!
    Bombki sie teraz maluje!
    Albo podkłada.
    Nie pamiętam... jak to tłumaczył terapeuta... ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja maluję bombki Dorotko, ale wysyłam na je na wschód, bo tam jest ogromne zapotrzebowanie;);) Tak Wam pokazuję filiżanki w truskaweczki, zgodnie z zaleceniem terapeuty;)

      Usuń
    2. Gośka daj namiar na wschód ,też coś naskrobię i im wyślę ,tylko problem że ja nie umiem malować:(
      Ale może masz innego pomysła ?
      Mój terapeuta mnie unika ,zamiast ja jego haha:)

      Usuń
    3. Malować nie musisz umieć Danusiu;) Wystarczy, że będziesz nakładała ,,zawleczki";););)

      Usuń
    4. jakby co, też zaczęłam produkcję bombek ;-D

      Usuń
  20. zaraz... zmieniłaś gatki?
    czy zabłądziłam ;-D

    bo tak jakoś ...brzoskwiniowo tu... ;-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Są piękne, to fakt teraz pojawia się dużo ozdób świątecznych już zaczyna mnie to męczyć a święta jeszcze się nie zaczęły :)
    Czy te filiżanki malujesz na żywca, jeśli np.: gdzieś za bardzo palcem zjedziesz to już po motywie. Ja mam tak jak maluje na tkaninie wtedy staram się to jakoś zatuszować. Piękne wykonanie, mam ręcznie malowane filiżanki, za każdy razem gdy piję kawę powtarzam sobie "tylko nie rozbij bo nigdzie takiej filiżanki nie kupisz". Kocham unikatowe rzeczy - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię w swoich ,,progach";) Wszystko maluję ,,na żywca". Jak spłynie mi farba (co rzadko mi się zdarza) to jasne, że robię z tego jakiś nowy motyw i problem z głowy;) Myślę, że z malowaniem na tkaninie jest podobnie, bo zawsze z jakiegoś ,,ścieku" można coś stworzyć;) a czasami to nawet fajnie wygląda;) Pozdrawiam Cię serdecznie i bardzo dziękuję za odwiedziny;) I zapowiadam rewizytę;)

      Usuń
  22. Wiesz Małgosiu, podoba mi się taka przekora. Te filiżanki są jak wspomnienie wiosny. Śliczne i radosne. Pięknie to zrobiłaś!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiłaś mnie Ewuniu;) Dziękuję za odwiedziny i komentarz;) Ja Ciebie również pozdrawiam cieplutko;)

      Usuń
  23. uff
    odetchnęłam z ulgą nie tylko ja jeszcze nie czuję świątecznego tworzenia
    filiżaneczki są rewelacyjne
    a i to co piszesz czyta się jednym tchem i z uśmiechem
    bardzo miło tu się zagląda

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja piernicze czyżbyś tęskniła i za mną?
    Do Ciebie wejść to jak do kina na dobrą komedię ,nie trzeba żadnego głębszego aby się uśmiać do bólu brzuchu i w moim przypadku ataku kaszlu.Normalnie tak mi tu dobrze,że chyba nie wyjdę i będę sobie czytać ze 100 razy co inni wypisują.Jacy wszyscy jesteśmy pokręceni,jedni po imprezach ,litery im się pierniczą ,a co niektórzy to sypią kawałami na poczekaniu.
    Ale koniec o blogasku ,który według Doroty zmienił gatki.
    Twoje filiżanki przypominają mi zabawę w obrazki gdzie trzeba odszukać kilka różnic.No i kurcze jak się przyglądam to je widzę ,tylko nie podałaś ile tego ma być .
    Kurde powiedz wygrałam coś ? hahahaha.
    Gosiula ślicznie malujesz ,bardzo mi się spodobały te truskawki.
    Buźka kochana.
    Ps.
    A jak mój Filip jak był mały to na truskawki wołał kutaśki,a ja cię z tego chichrałam jak głupia ,cóż myśli zboczone mam od zawsze haha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że tęskniłam?! A, co? Nie widać? Odnośnie różnic, to powiem Ci w sekrecie, że wygrałaś;) I cieszę się, że podobają Ci się moje ,,kutaśki";););) Buziaki;)

      Usuń
  25. Pieknie wyszly Ci Malgosiu filizanki, namalowalas slicznie te truskaweczki i na przekor jesienni wyszlo pieknie i zapraszajaco (zachecajaco) do wypicia jesiennej, goracej z nich herbatki: Gratuluje Malgosiu swietnego pomyslu i serdecznie Cie pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu;) Pozdrawiam Cię również bardzo serdecznie;)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna za każdy komentarz pozostawiony pod moim postem i zawsze składam rewizytę wszystkim obserwatorom, Wasze komentarze są dla mnie bardzo budujące,bo dzięki nim mój blog ma szanse na dalszy rozwój. Dziękuję...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...