środa, 12 lipca 2017

Filcowe etui



Zauważyłam, że na moim blogu dominują głównie prace wykonane do organizowanych zabaw. A przecież nie tylko po to zakładałam bloga? Głównym moim założeniem było malowanie, publikacje felietonów i amatorskich fotografii... Oczywiście za sprawą pewnych osóbek, z którymi rozliczę się niebawem, mój blog uległ pewnej deformacji... Ale skoro prostują pogięte kręgosłupy, to dlaczego ja miałabym nie wyprostować swojego bloga?

Oczywiście z zabaw się nie ,,wymiguję”, bo bawić się bardzo lubię, ale muszę też dawać tu coś od siebie, prawda? Dziękuję za przyznanie mi racji, a w nagrodę pokażę Wam etui z filcu, które samodzielnie wykonałam od podstaw. Nawet zszywałam je ręcznie;) Oczywiście zrobiłam dwa rodzaje etui . Jedno przeznaczone dla kobiety, a drugie dla mężczyzny. A ponieważ kobietka i men drobnej postury, to ozdóbki też delikatne;) Nie znaczy to jednak, że jak drobnej postury, to i bez siły... Dostać się w ich ,,łapki", to najpierw brrr, a potem jaka ulga?! Jedno i drugie etui posiada przegródki. Jedną np. na telefon, zaś drugą np, na wizytówki etc. Ale moje etui będzie przeznaczone raczej do innych celów...Tylko nie wiem, do jakich?! Oby tylko nie przyszły Wam do głowy jakieś ,,myśli nieuczesane”, bo na ,,gumki” i ,,globulki” są inne schowki;););)

Nawet nie sądziłam, że praca z filcem jest taka przyjemna. Chyba muszę się nim jeszcze pobawić;) Co ja zrobię, że lubię zmieniać techniki? Nie tylko tworzenia rzecz jasna... No to może lepiej pokażę Wam swoje ,,dzieła”, bo znając życie, to z tematyką zboczę zaraz na inny tor, a dzisiaj mam w łepetynie same głupoty?! To wszystko przez tę pogodę....



                                                                



wtorek, 4 lipca 2017

Jak wykorzystać suszone roślinki?



Kiedyś często używałam suszonych roślinek do dekoracji. Najczęściej ozdabiałam nimi butelki. Poniżej wykorzystałam zasuszone bratki. 


Gdziekolwiek jestem, zawsze wypatruję jakiejś ciekawej roślinki, a następnie wkładam ją do starej książki i zasuszam.  Najczęściej są to różnego rodzaju trawy, liście, młode gałązki drzew i kwiatki. 

Fragment mojej galerii suszonych roślinek

Przykładowa kompozycja z kwiatami storczyka


Jednakże roślinki można zastosować do innych prac, jak chociażby ozdobę szkatułki, czy widoczek na ścianę. Taki właśnie zrobiłam w marcu, ale zapomniałam go pokazać... Co prawda nie mam go już, bo sprezentowałam go na imieniny Danusi Witkowskiej, ale fotka pozostała;) Roślinki, korę brzozy i maleńkie kamyczki przykleiłam klejem Magic, a po wyschnięciu całość kilkakrotnie polakierowałam.



Zwykła roślinka, a wygląda jak drzewo
 





środa, 28 czerwca 2017

Jak ,,przemalować" koleżankę?



Czerwiec dobiega końca, a  ja znowu zapomniałabym o zabawie u DANUSI? Bo przecież niedawno, również do jej wyzwania zmagałam się z krawatem cudzego męża... No i przez ten nieszczęsny krawat, wydawało mi się, że mój udział w czerwcowych zabawach został zakończony... A tu przecież zostało mi jeszcze nie lada wyzwanie w ,,Cyklicznych kolorkach”? 


Lazurowy czerwiec... Hm... Taki kolor nam Danuta wybrała , a sama na wczasy sobie pojechała?! Niby to język ,,szlifować”... I tak ma dobrze ,,wyszlifowany”;););) No, a nas zostawiła, jak te sieroty z ,,lazurkiem”?! Lazurowego jej się zachciało... No, ale jak taki chciała, to taki będzie miała. Całe szczęście, że sobie pojechała, bo zanim wróci i przeczyta, co ja tu ,,nagryzmoliłam”, i co w tym kolorze zrobiłam, to już ochłonie z wrażenia ;) A więc, mogę być spokojna, że mi tu niespodziewanie nie wyskoczy z monitora, albo nie zadzwoni z jakąś ,, wyszlifowaną wiązanką”;););)

Pewnie ciekawość Was zjada, co ja tym razem ,,wymodziłam? A narysowałam sobie Danusi portrecik. Naszkicowałam ołówkiem, a resztę malowałam kredkami. Dobrze, że kolor lazurowy ma dość szeroki wachlarz odcieni, bo tak naprawdę, to w początkowej wersji Danusia była cała w swoich ulubionych fioletach, ale udało mi się ją przemalować, więc wygląda już bardziej ,,lazurowo”;) Ha! Chciałabym widzieć teraz jej minę?! A przemalowałam ją celowo. Za to, że sobie pojechała bez nas. Beze mnie, bez naszej świętej ,,czwórcy” i bez Was wszystkich;) 

Trudno mi było te fiolety przerobić i trochę prześwitują, ale przy pomocy dwóch odcieni niebieskich kredek i białej, trochę do lazuru to podobne;););) Najgorsze jest to, że Danusia  życzyła sobie w drugiej wersji kolor żółty... No zapomniałam o nim zupełnie tak samo, jakbym pożyczyła od kogoś ,,kasę”;););) No, ale Danusia mi głowy chyba nie urwie, bo przynajmniej napisy zrobiłam żółte? Mam oczywiście na myśli, adresik swojego bloga;)

No i tym razem ,,żabon" Danusi będzie musiał połknąć swoją Panią;) Bo przecież biedak czuwa tam głodny na warcie i czeka na jakiś ,,kęsek”. Oj, łakomy będzie tym razem ten ,,kęsek”;) I chyba nie tylko dla ,,żabona";););) Oczywiście portrecik jest za folią i dookoła oklejony pianką. Czym dłużej na niego patrze, tym bardziej wydaje mi się, że nie jest lazurowy... To może go Wam wreszcie pokażę i nie będę już ,,łamała” sobie głowy... Zanim Danusia wróci, to ,,żabon" go połknie nie zastanawiając się, czy on lazurowy czy nie. Zresztą, ocenę pozostawiam Wam. Tylko z góry uprzedzam, że fotki nie odzwierciedlają rzeczywistości...




Tak wyglądała Danusia w ulubionych fioletach...
Na wszelki wypadek, gdyby portrecik nie spełniał wymogów zabawy Danusi, zrobiłam bransoletkę;) Zawsze to jakaś ,,zapchajdziura”, prawda?



 





 

 
 



sobota, 24 czerwca 2017

Zgodnie z projektem Ewy




W czerwcowej, karteczkowej zabawie u ANI, gościnną projektantką jest EWA. Osóbka wszechstronnie uzdolniona, a więc zachęcam wszystkich, by chociaż raz obejrzeli jej twórczość i bajeczny ogród, który pokazuje na swoim drugim blogu;)  Ale wracając do tematu zabawy i projektu Ewy - na kartce okolicznościowej obowiązkowo musi znaleźć się gazeta z nadrukiem, na bożonarodzeniowej aniołek, a wielkanocną można zamienić na kartkę ślubną. Ucieszyło mnie to bardzo, bo akurat taka mi jest potrzebna. Zgodnie z wytycznymi Ewy, karteczka ma być w kolorze białym z dodatkami ecru i perłowymi. No i taką zrobiłam;) Co prawda, zanim trafi do nowożeńców, przejdzie niewielką metamorfozę, bo chcę ją nieco ożywić, ale do zabawy musi być zgodna z projektem Ewy;)

Przyznam szczerze, że nie miałam pomysłu na kartkę z gazetowym elementem, ale akurat udało mi się znaleźć w gazecie jakiś wierszyk dotyczący dzieci, więc karteczka przeznaczona jest na jakąś okoliczność dla malucha;)


Kartka bożonarodzeniowa jest taka, jaka jest. Nie widać w niej żadnego mojego zaangażowania, bo latem nie chce mi się robić tego typu kartek... Zrobiłam więc najprostszą, ale najważniejsze, że anioł jest;) A że wycięty z jakiejś starej kartki, to przecież nie szkodzi, prawda? Nie przepadam za aniołami, dlatego miałam z tym pomysłem problem. Może dlatego, że sama aniołkiem nie jestem? Raczej bliżej mi do diablicy;););)


Kartka dla nowożeńców jest według mnie trochę za blada, ale jak pisałam wcześniej, delikatnie ją ożywię;) Oj tam, młoda para podczas ślubnej ceremonii będzie jeszcze bardziej blada ze strachu;) Bo ja na przykład byłam blada, jak pergamin. A ze strachu tak mnie ,,telepało”, że odpadały mi kwiatki ze ślubnej wiązanki;););) No wiadomo, człowiek młody i głupi, to wszystkiego się boi;););) 



P.S.Na zakończenie chciałabym bardzo podziękować wszystkim tym, którzy do mnie zaglądają i pozostawiają miły ślad po sobie w postaci komentarza;) Ja na razie jeszcze jestem ,,na bakier" z kompem, więc wybaczcie mi, że Was zaniedbuję... Zrehabilituję się, jak tylko dotrą do mnie nowe okulary, na które czekam z niecierpliwością... Bez nich, po prostu nie da się patrzeć w monitor, a dodanie komentarzy wymaga dłuższego patrzenia, co obecnie sprawia mi trudność...

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...