niedziela, 23 listopada 2014

Moja trzecia nominacja





Tym razem zostałam nominowana przez Ewelinkę http://moja-rozowa-szybka.blogspot.com, która od pewnego czasu jest stałą obserwatorką mojego bloga. Jestem jej bardzo wdzięczna za nominację, bo nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromny zaszczyt, a poza tym  lubię odpowiadać na pytania;)

Ewelina jest osóbką, która dużo czyta, pięknie szydełkuje, robi fantastyczne zdjęcia i zapewne dużo można by o niej napisać, ale ja zachęcam do odwiedzin jej bloga. Wówczas sami będziecie mieli możliwość bliższego poznania Ewelinki i tworzonych przez nią prac.
Miło mi było przeczytać na jej blogu, że typuje trzy blogi, które są jej najbliższe... A w tym mój?! A więc z największą przyjemnością odpowiem teraz na cztery pytania Ewelinki;)

                                              NAD CZYM OSTATNIO PRACUJĘ?
- Przede wszystkim pracuję nad sobą, bo czasami za bardzo mnie ,,nosi”, a hamulce u mnie już mocno zużyte;) A odnośnie tworzenia – pracuję nad wszystkim na raz. A to maluję kubeczki, a to szyszeczki, bo czas przedświąteczny, więc muszę też wnieść do swojego bloga trochę świątecznego nastroju. Nigdy nie mam konkretnego zamierzenia, ani planu, bo ze mnie taki typ, że pomysły kłebią mi się w głowie i robiłabym wszystko jednocześnie?! Każda z moich prac powstaje na biegu, bo akurat taki pomysł wpadł mi do głowy, a więc muszę to zrobić już, bo jak mnie opuszcza twórcza wena, to za nic nie zrobię niczego.
  
                                            CZYM MOJA PRACA RÓŻNI SIĘ OD INNYCH ?
- Nie wiem. Chyba niczym.... No, może jedynie tym, że każdy tworzy coś innego. Chociaż moja praca chyba jednak różni się tym, że niektóre moje ,,twory”czasami są bardzo ,,filtrowane” wzrokiem;) Jedni dopatrują się np. w kwiatkach jakichś podobizn do paszczy lwa czy czegoś tam, drudzy porównują do wyrobów firm o znanych markach itp. Ale to mi się właśnie podoba, bo przynajmniej jest wesoło;) A ja uwielbiam krytyczne komentarzyki;)

                                          DLACZEGO TWORZĘ I PISZĘ BLOGA?
- Tworzę, bo lubię przenosić do rzeczywistości pomysły, które „rodzą się” w mojej głowie. Lubiłam to od dzieciństwa, tyle że wówczas moje ,,dzieła” były na ścianach, meblach, wszędzie tam, gdzie mogłam zostawić ślad po sobie;) A bloga stworzyłam po to, by pokazać innym co robię, aby poznać nowe osoby i ich artystyczną twórczość, dzielić się pomysłami etc. No właśnie, gdybym miała komputer i bloga w czasach dzieciństwa – byłoby mniej szkód w domu;)
 
                                          JAK WYGLĄDA PROCES TWORZENIA?
- To zależy od tego co mam zamiar robić. Tak jak pisałam wcześniej wygląda to mniej więcej tak; - wpada mi do głowy pomysł, więc szybko muszę zrobić to ,,coś”. Szukając odpowiednich materiałów robię oczywiście niesamowity bałagan, niczego znaleźć nie mogę, bo mam zwyczaj chowania wszystkiego w tzw.,,dobre miejsce”;) No, ale jak już mam wszystko, co mi potrzebne – to zaczynam swoją pracę. Tyle, że najczęściej nie zrobię jej do końca, bo zawsze coś lub ktoś mi przeszkadza. Dlatego, jak napisałam w odpowiedzi na pierwsze pytanie od pewnego czasu najpierw ,,pracuję”nad sobą, żeby w momencie tworzenia nie puściły mi ,,hamulce”, bo moja niedokończona praca mogłaby trafić tam, gdzie nikt z nas by nie chciał...;)


Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałam na pytania. No i szczerze, aż do bólu;) A teraz zgodnie z zasadami zabawy, muszę nominować kolejne trzy blogi. To akurat jest dla mnie najtrudniejszym zadaniem, bo wszystkie blogi, które lubię i obserwuję zasługują na wyróżnienie.

No i co ja mam teraz zrobić?! Że ,,pogrzebać” w ulubionych, to akurat wiem... Ale nie chciałabym nikogo skrzywdzić... Ewelinka wybrała najbliższe sercu... A dla mnie wszystkie są bliskie memu sercu?! Ale wytypować muszę. Zrobię to w sposób inny, ale tajemnicy nie zdradzę. Zmienię sobie kryteria, a co? Po to są zasady, żeby je łamać, prawda? 

Wytypowane przeze mnie blogi, prowadzą wspaniałe osóbki, ogromnie uzdolnione, mające ogromne poczucie humoru, a więc myślę, że warto do nich zajrzeć, bo tworzą naprawdę cudowne rzeczy;) Zresztą, przekonacie się o tym, zaglądając do ich blogów;) Oczywiście pałeczkę przekazuję nominowanym, życząc im miłej zabawy;)


                                                       A więc typuję;

2.      Ala http://alagaj.blogspot.com



Powodzenia dziewczątka;)


 

piątek, 21 listopada 2014

Blogowe manipulacje



Witajcie dziewczątka;)
Chociaż raz wstawiam posta o normalnej porze, a nie wtedy kiedy normalni ludzie już śpią;) Ale Was zaskoczyłam, prawda? Zastanawiam się, ile tekstu mogę wstawić, abyście mogły wszystko przeczytać? No, bo ta wyskakująca reklama i mnie już chwilami doprowadza do szału. Może uda mi się w jakiś sposób ją ,,przechytrzyć”?

Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale pomyślałam, że w miejscu, w którym ona się pojawia, wstawię jakąś fotkę, a tekst posta wstawię poniżej. I niech sobie reklama siedzi na fotce, a ja spokojnie będę sobie pisała. Zawsze resztę zdjęć mogę wstawić później. Tylko nie jestem pewna, czy mi się to uda? Czy wpasuję się z fotką pod reklamę?

No, ale Polak to podobno kombinator, a  ja przecież też ,,Polaczka” więc zaryzykuję... Dlatego na początek wstawię Wam fotkę szklanej kuli, a raczej kulistego naczynia, które ręcznie pomalowałam. W rzeczywistości malowidło wygląda lepiej, aniżeli na fotce, ale bardziej chodzi mi o przetestowanie mojego chytrego planu, skierowanego przeciwko reklamie... Bo tak naprawdę, to miałam zamiar pokazać Wam coś innego;) A teraz UWAGA! Zaczynam eksperyment;) Także, czy trafię czy nie, okaże się dopiero po opublikowaniu posta. Zupełnie, jak w totolotku;)
































Na tym ostatnim zdjęciu, kolory są takie, jak w rzeczywistości, bo poprzednie fotki robione były w innym miejscu. Zapewniam, że nie robione z drabiny i nie pod sufitem;) Hura!!! Udało się! A więc dokąd nie zmienią mi położenia reklamy, będę robiła tego typu ,,blogowe manipulacje". Nawet nie musiałam pisać, że ja ,, Polaczka", bo od razu widać, słychać i czuć prawda?

środa, 19 listopada 2014

Ktoś o Wielkim Sercu...



Witajcie dziewczątka;)
Nie wiem, czy o takiej porze, w której piszę posta mam Wam powiedzieć ,,dobry wieczór”, czy ,,dzień dobry”? Ale bez względu na porę, musiałam napisać?! Bo nie wiem, czy Wy, będąc na moim miejscu wytrzymałybyście, żeby nie podzielić się bardzo radosnym wydarzeniem? Tak, dla mnie jest to właśnie wydarzenie!  I to bardzo radosne! A więc w skrócie wszystko Wam wyjaśnię...

Przyznam szczerze, że zazdrościłam wszystkim, robiącym karteczki tej umiejętności, no ale myślałam sobie, że nie będę ,,papugą”, bo byłoby to nie fair. Niejednokrotnie pisałam , że nie umiem robić karteczek, no bo nie miałam bladego pojęcia z czego się je robi, jak itd. Myślałam, że te wszystkie ozdóbki są ręcznie wycinane małymi nożyczuszkami do obcinania paznokci?!

No, bo skąd mogłam wiedzieć, że jest takie cholerne ,,ustrojstwo”, za pomocą którego można sobie zrobić te miniaturowe cacuszka?! Po prostu nie interesowałam się tym.... Ale karteczki nie dawały mi spokoju, dlatego jedną, którą nie tak dawno widziałyście zrobiłam ręcznie. Takie ,,byle co”, ale byłam dumna, że zrobiłam samodzielnie.


Ale nie wiecie, dlaczego to określenie ,,byle co” ujęłam w cudzysłowiu? Bo przypomniało mi się, jak mój syn Mateusz obchodził swoje drugie urodziny. Siedział akurat na nocniku, kiedy przyszła moja ciocia i wręczyła mu paczuszkę. Była w niej śliczna biała bluzeczka z granatowo- czerwonymi lamóweczkami i piękny, pluszowy miś Coala. Oczywiście pulchne łapki najpierw dorwały misia. Szczęśliwa ciocia, pewna, że trafiła w gust dziecka zapytała cyt. ,,Mateuszku podoba Ci się?” Po długim oglądaniu misia Mateusz rzekł; ,, takie byle co”... Ma tego misia do dzisiaj. I nazwa do misia też przylgnęła;)

Ale znowu dopadała mnie chwila wspomnień, a ja tu chciałam napisać o swojej radości. Nie, nie... Mój syn nie ma mojego charakteru, bo ja w przeciwieństwie do niego cieszę się z najmniejszego drobiażdżku. I właśnie dzisiaj zawitał do mnie listonosz. Jak na złość nie było mnie w domu, bo pewnie cmoknęłabym go wreszcie w rękę, za to że przyszedł nie tylko z rachunkiem za telefon, ale za to, że przyniósł mi paczuszkę. Mało palców u rąk nie poobcinałam, kiedy odcinałam brzeżek koperty, bo odkleić się nie dał;)

A teraz muszę Wam najpierw pokazać wszystkie cudeńka, które dostałam. Czyli dosłownie wszystko to, co potrzebne jest do robienia karteczek?! Kolorowe kopertki, kwiatuszki, choineczki, dzwoneczki, reniferki w różnych kolorach, dziecięce wózeczki z maciupeńkim, plastikowym smoczkiem, gwiazdeczki, maciupeńkie różyczki i moc różnych ozdóbek, których nazw nawet nie znam?! Wszystko to poukładałam w pudełeczku, bo to są moje skarby!Trochę niewyraźnie wyszły mi zdjęcia, bo robiłam je wieczorem, ale myślę, że wszystko zobaczycie.

A wiecie dlaczego w posta wplotłam historyjkę z urodzin syna? A żeby najważniejszego, czyli ujawnienia tego, kto jest osobą o wielkim sercu nie zasłoniła mi ta wyskakująca reklama?!  No trzeba sobie jakoś radzić, prawda? Oczywiście problem zgłosiłam tam, gdzie trzeba, więc musicie uzbroić się w cierpliwość, bo mam nadzieję, że lada dzień już nie będzie ,,właziła” na mój tekst;) Przynajmniej taką odpowiedź dzisiaj otrzymałam.

No, ale o wszystkim mowa, a o prezentach, ani słowa. Oto one;



































A teraz najważniejsze; Osobą o WIELKIM SERCU jest RENIA http://karteluszki-reni.blogspot.com/ . Jest osobą, do której bardzo często zaglądam, odkąd założyłam bloga. Jej karteczki po prostu mnie urzekły, nie wspominając o częstotliwości ukazywania się ich. Renia karteczki wypuszcza, jak automat;) Najczęściej nie nadążam z komentarzami. Napiszę jeden, a tu za chwilę nowa karteczka?! Każda inna, pomysłowa i gustowna. Naprawdę warto zajrzeć na jej stronę, aby chociaż ,,nacieszyć wzrok”;) No i zawsze można coś podejrzeć;)

Renia przeczytała gdzieś w komentarzach o moich chęciach i problemach ze zrobieniem karteczki. Poprosiła mnie o podanie adresu i napisała cyt. (...),, Chcę Ci wysłać drobiażdżek do karteczek. Mam po prostu taką potrzebę prosto z serca (...). Czy nie zasłużyła na miano osoby o Wielkim Sercu? Zasłużyła. Bo przecież miał to być drobiażdżek, a nie duża paczka z tyloma cudeńkami?!
Reniu, nawet nie wyobrażasz sobie, jaką  radość mi sprawiłaś? Szkoda, że nie widzisz, jak bardzo cieszę się  z tego wielkiego ,,drobiażdżka”;) Nie wiem, jak wyrazić mam swój zachwyt i podziękowanie. Na razie napiszę Ci tylko dwa słowa też prosto z serca; bardzo Ci dziękuję...






 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...