piątek, 12 września 2014

Kamienne lusterko



Jak widać twórcza wena wróciła, z czego ogromnie się cieszę! A to między innymi za Waszym dopingiem;) Wspominałam niedawno o szklanych dziełach, czyli ozdobach ze szkła i lusterkach, lustrach etc.

I właśnie przedwczoraj zrobiłam próbę ozdoby niedużego lustereczka. Pomysłów na ozdobne rameczki mam wiele, ale nie posiadam jeszcze odpowiednich materiałów, więc  na razie pokaże Wam to, które wykonałam ,,na biegu” z tego, co miałam pod ręką, czyli kamyków. Na zjęciu wyglądają duże, ale w rzeczywistości są mniejsze.

A więc, nakleiłam lustereczko na kawałek sklejki, a na wystających jej brzegach nakleiłam kamyki. Następnie polakierowałam je, bo wyglądały smutnie... Oczywiście jest to lusterko do powieszenia, ale zapomniałam zrobić  fotki z tyłu... Jak zrobię następne lusterka, czy inne rzeczy, oczywiście innymi metodami, z użyciem innych szkieł – to od razu Wam pokażę;) Pozdrawiam Was cieplutko i zmykam do lasu;) 





środa, 10 września 2014

Szyszkowe różyczki



Moja twórcza wena powraca... Co prawda jeszcze rozleniwiona, ale najważniejsze, że powoli jakoś tam ,,człapie” do mnie, bo skleciłam nowe dzieło. Nie jest ono tym, jakie miałam na myśli, ale co zrobić, jak głowa jeszcze pusta...

Nie jestem zachwycona, ani zadowolona z tej pracy, ale pokażę ją Wam, zanim komuś oddam. Wszystko jest w niej naturalne, czyli; powiązane gumką patyki i przyklejone szyszki, czyli namiastka różyczek. Nie wiem dlaczego uczepiłam się tych różyczek, jak ,,rzep psiego ogona”...

Oczywiście duże szyszki są sosnowe, a te mniejsze z modrzewia. Ależ dokładne wyjaśnienie, jakbyście nie wiedziały prawda? Ale muszę coś napisać, bo pomyślicie, że pustka w głowie wyparła nawet pisanie;) Nie będę się rozpisywała, bo jutro skoro świt, robimy z moją sąsiadką Bożenką wypad do lasu! I to same!

Nie wiem, czy nazbieram grzybków, bo jak zwykle bardziej interesuje mnie przyroda. I albo oglądam drzewa, albo latam z telefonem za motylami, muchami etc. Także jutro po powrocie, na pewno pokażę Wam jakieś ciekawostki.

A teraz pokażę Wam swoją pracę, czyli ścienną ozdobę, bo raczej do niczego innego ,,toto” się nie nadaje. I bardzo proszę Was o szczere komentarze, bo zawsze wszystko chwalicie, a ja doskonale wiem, co jest ładne, a co ,,badziewiaste”. Nie bójcie się słów krytyki, ja na pewno nie obrażę się. Przecież nie może być zawsze ,,och” i ,,ach”?! 







wtorek, 9 września 2014

Wzorzysta butelka



Witajcie dziewczątka;)
Siedem dni mnie tu nie było, a Wy już tyle prac wykonałyście? Teraz muszę nadrobić zaległości i poskakać po Waszych blogach. Szczerze mówiąc, zabierze mi to trochę czasu, więc nie mogę do końca poświęcić się swoim pasjom. Ale czego się nie robi dla tak wspaniałych obserwatorek;)   
Mam nadzieję, że wybaczycie mi krótkie tym razem komentarze, które pozostawię u Was...

Z uwagi na różnorodne problemy, nie zrobiłam niczego nowego. Ale moja twórcza wena powoli powraca i zaczyna mi przybywać pomysłów. Pokażę Wam butelkę, którą kiedyś pomalowałam w kolorowe wzory. Zawszę lubię mieć coś na zapas, żeby mój blog nie ,,świecił” pustką. Malowałam ją tak zupełnie bezmyślnie, zaczynając od kółeczek, kończywszy na wypełnianiu luk między nimi. I tak powstała wzorzysta, bardzo kolorowa butelka, do pomalowania której użyłam farb do porcelany.

Chciałabym w tym miejscu bardzo podziękować Ani http://iwanna59.blogspot.com/ za ,,zauroczenie” moimi fotkami na drugim moim blogu http://fotkimargotki.blogspot.com .

Aniu, w ramach podziękowania otrzymasz ode mnie namiastkę tego, co fotografowałam;) No, na pewno pięciometrowej brzozy Ci nie prześlę, bo listonosz ,,zabiłby” mnie śmiechem, a kurier kazałby mi puknąć się w czoło, ale to co pod brzozą dostaniesz na pewno;)

Dziękuję też nowym obserwatorkom, które pozostawiły przemiłe komentarze pod moim poprzednim postem pt. ,,Rybojeż”, a to za sprawą Danusi http://danutka38.blogspot.com/, której też jestem bardzo wdzięczna. Dziękuję Wam wszystkim!


A teraz pokażę Wam tę butelkę, pomimo wcześniejszej zapowiedzi, że już koniec z nimi... No, ale w międzyczasie pewnie będę je jeszcze robiła, bo zawsze można komuś zrobić miły prezencik;)






Ozdobne butelki



poniedziałek, 1 września 2014

Psia ,,karma"



Usiadłam przed komputerem dnia 31 sierpnia o przyzwoitej godzinie, a tu już pierwszy września?! A dzięki  komu, lub czemu? Nie będę zastanawiała się, który przypadek deklinacji będzie stosowny, ale na bank Wołacz! I to o pomstę, ale nie do nieba, tylko do bloggera?! Bo to, co dzieje się ostatnio, przynajmniej u mnie powoduje nie tylko kaleczenie polskiej mowy, ale i pewne, niezależne ode mnie gastryczne kłopoty...

Od jakiegoś czasu nie mogę wklejać postów, dodawać  zdjęć, wklejać banerów, bo wciąż coś jest nie tak? Mam dosyć wyskakujących komunikatów typu cyt,, Wystąpił błąd”, ,,Odśwież stronę” etc. Lubię odświeżanie, więc chyba rzeczywiście będę zmuszona wynieść się stąd na zawsze. Wówczas będzie to prawdziwe odświeżenie.... I czytając Wasze posty, czy też komentarze – zauważyłam, że macie te same problemy?

Dlatego, zamiast pokazać Wam jakąś swoją pracę, pokażę fotkę, którą niby powinnam zamieścić na swoim drugim blogu, czyli Fotopstryczku. Ale zamieszczę ją tutaj, dla porównania, że wszędzie ładnie piszą, a rzeczywistość jest inna... 
 
Zwykły makaron dla psa. Rzekomo zawiera; potas, magnez , miedź, białko etc. Rozumiem, że są to składniki makaronu. A poniżej podano, że w skład wchodzą; mąką i woda... A gdzie ta ,,bogatość”?! I to samo dzieje się z bloggerem.  W instrukcjach ,,och! i ach!”, a w rzeczywistości... chyba nie muszę już pisać, bo wiecie to samo z doświadczenia. Także to zdjęcie idealnie odzwierciedla mankamenty miejsca, w którym ,,produkujemy się” chyba nadaremnie. Bo jak wyczytałam ostatnio, w przypadku blogów ze zdjęciami – w pewnym momencie blogger stawia znak STOP. A ja też potrafię postawić ten znak. 

Pozdrawiam Was gorąco, a głównie nowe osoby, które pojawiły się na moich blogach pozostawiając miłe komentarze, a zwłaszcza pod postem ,, Rybojeż”. Dziękuję Wam serdecznie i obiecuję, że do każdej z Was na pewno zajrzę i pozostanę na zawsze, tak jak u pozostałych moich niezawodnych obserwatorek;)
A oto fotka psiego makaronu;) A raczej etykiety, która kupującego ,,karmi” fałszem, a biedne psiny mąką i wodą;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...