czwartek, 10 stycznia 2019

Sznurkowo i koralikowo



Tak się składa, że natchnienie na tworzenie bransoletek trwa;) Moją plecionkę z podłużnymi koralikami i perełkami  również zgłaszam  do zabawy pt. ,,SYMFONIA BIELI-BIŻUTERIA” na blogu DIY;) Podoba mi się ten blog ,,Zrób to sam”, bo muszę trochę pogłówkować, co bardzo zachęca mnie do udziału w zabawie;) No i pobudza moją wyobraźnię, dzięki czemu powstała kolejna bransoletka;)



bizuteria bransoletki recznie plecione




Ponieważ na blogu ,, SZUFLAFDA" jednocześnie trwają dwa wyzwania o tematyce: ,, TOTALNA BIEL" i ,,PERŁA" , a moje plecionka wg mnie w sam raz pasuje do tych zabaw, więc zgłaszam je tam z największą przyjemnością;)


środa, 9 stycznia 2019

Koronkowa biżuteria



Nareszcie powróciła moja twórcza wena;) Tylko ciekawa jestem, na jak długo? Kartki mi się już trochę znudziły, więc przyznam szczerze, że bardzo brakowało mi tworzenia bransoletek. Nie takich z tutoriali, lecz wymyślonych przeze mnie. Od jakiegoś czasu myślałam o zrobieniu takiej innej niż wszystkie,niepowtarzalnej... No i wystarczyły cztery białe sznureczki, koronkowe kwiatuszki, parę perełek i parę błyszczących koralików ;) Właśnie taką sobie wymarzyłam;) No i zrobiłam. Moim zdaniem idealna na ślub lub komunię;) No bo przecież nie dla mnie...

koronkowa biżuteria


koronkowa biżuteria



bransoletki recznie robione

Korzystając z okazji, że na blogu DIY trwa zabawa zatytułowana : ,,SYMFONIA BIELI – BIŻUTERIA" postanowiłam zgłosić tam swoją pracę;)



A, że w ,, SZUFLADZIE" też ,,TOTALNA BIEL" - wraz ze swoją bransoletką dołączam również do zabawy;)


czwartek, 3 stycznia 2019

Kwiatki zamiast baranka



Witam w Nowym Roku wszystkich moich obserwatorów;) Dziękuję też tym, którzy o mnie pamiętali przysyłając świąteczne karteczki;) To bardzo miłe z Waszej strony;) Jeszcze raz bardzo dziękuję! Jak widać, moje noworoczne przemówienie jest krótkie, ale chyba wystarczająco treściwe... Bo tak naprawdę, to pojawiłam się tu między innymi po to, aby zaskoczyć naszą blogową koleżankę ANIĘ;) No i żeby trochę ,,potrajkotać”, bo tego sobie życzyły pewne osóbki, składając mi noworoczne życzenia;) A więc ja, jak ta ,,złota rybka” – życzenia spełniam natychmiast!


Wracając do Ani, organizatorki kartkowych zabaw, to tak do końca nie jestem pewna, czy znowu nie ,,dam ciała”... Bo ja tak szybko czytam jej posty, że najczęściej albo zapomnę co napisała, czego wymaga, a czego nie uznaje, że najczęściej popełniam gafy;)

Zasady tegorocznej zabawy znajdziecie na blogu ANI, więc nie będę się rozpisywała. No właśnie te zasady...  Ma być Wielkanoc z paletą kolorów... No ale mnie jest jakoś trudno tak przestawić się z jednych świąt na drugie, a poza tym wręcz nie cierpię robić wielkanocnych kartek. Najchętniej umieściłabym na nich tylko barana, albo jajo i nic więcej. Bo nic innego mi się z tymi świętami nie kojarzy... 

Ano właśnie? W styczniu Ania proponuje, a może i wymaga na karteczkach fauny. Wygląda na to, że to ja wyjdę na barana, bo pośpieszyłam się i zrobiłam dwie kartki bez zwierzaków, motyli etc. Moje kartki są imieninowe i jedynie co chyba Ania może uznać, to te trzy wymagane kolorki. Co prawda u mnie jest ich więcej niż trzy, ale dominuje biel, szarość, a reszta kolorków tak minimalistycznie gości w moich pracach... Jeżeli Ania uzna, że moje prace są ,,be” tzn. nie spełniają wymogów zabawy, to przecież na poprawkę mam czas do kwietnia, prawda?


No to już ,,trajkotać” dłużej nie będę, bo śpieszno mi do ,,żabci” Ani;) Widzisz Anulko jak Cię pieszczotliwie nazywam? Jestem już o rok starsza, a co za tym idzie grzeczniejsza i mądrzejsza;) A więc pokazuję swoje prace. No przecież moje ,,kwiatuchy” też kojarzą się z Wielkanocą...






  
Nie spełniłam jednak wszystkich wymogów Ani, bo fotka zbiorcza za nic nie da się przestawić, a więc nie chciałabym, żeby ktokolwiek musiał przestawiać monitor go góry nogami, by ją zobaczyć...Poza tym, w jakiś dziwny sposób zniknął mi jedyny program graficzny, który potrafiłam obsługiwać, dlatego nie mogę podpisać swoich zdjęć... Może znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która podeśle mi linka do jakiegoś prostego programu? Będę bardzo wdzięczna;)


sobota, 15 grudnia 2018

Chomąto na bloga w ,,potrzasku”?



Ostatnio miewam długie przerwy w blogosferze. Nie dlatego, że mi się nie chce, ale dlatego, że mam ważniejsze sprawy, zupełnie ode mnie niezależne. Zresztą nie tylko ja... I co zauważyłam? Poza kilkoma osobami, którym bardzo dziękuję za to, że pozostawiają po sobie ślad w postaci komentarza, kiedy cokolwiek wrzucę  – pozostałe osoby, które zawsze u mnie bywały – po prostu  mijają mojego bloga szerokim łukiem. No bo nie pozostawiam komentarza u nich, nie biorę udziału w ,,wymiankach, czy ,,zamiankach”, nie biorę udziału w zabawach, których namnożyło się, jak ,,grzybów po deszczu” etc. 

Poza tym, zauważyłam, że zdecydowana większość  blogerek rękodzielniczek – postawiła na zabawy, wymianki, konkursy itp. Jest tego już stanowczo za dużo... Moje pytanie brzmi : po co? Czy jest to sposób na przyciąganie innych? I to same pytanie: po co? W jakim celu? Poprawienie wyników statystyk? A może płatne reklamy za wejścia? Jeżeli tak, to ja bardzo chętnie zajrzę do wszystkich, bez pozostawiania komentarza... Nabiję te statystyki, bo przecież to najłatwiejsze zadanie...

Uważam, że systematyczne prowadzenie bloga jest  bardzo ważne. Ale czy ktoś, kto liczy tylko statystyki potrafi zrozumieć, że życie płata różne figle i nie da się pisać, pokazywać swoje ,,twórcze dzieła” na siłę, kosztem prywatnego życia? Wyciągnęłam z tego wszystkiego pewne wnioski. Podpowiem teraz  tym wszystkim, którzy mają taki sam problem jak ja, jak poradzić sobie z blogiem w ,,potrzasku”.

1.       Nie rób niczego na siłę. Twórz tylko wtedy, kiedy masz chęć, czas i przypływ twórczej weny.
2.       Nie przejmuj  się brakiem komentarzy, kiedy po półrocznej, czy dłuższej przerwie coś zaprezentujesz.
3.       Nie przejmuj się niskim poziomem statystyki, bo w przypływie twórczej weny – szybko się podniesie.
4.       Nie martw się, że Twój blog traci frekwencję. Wierny obserwator zawsze kiedyś do Ciebie wróci. A jak nie, to zawsze możesz zdobyć innych;)
5.       Widzisz co inni piszą, czy pokazują swoje prace – to fajnie, ale nie musisz zmuszać się do komentowania, jeżeli nie masz na to ochoty. Po co pisać na siłę ,,bzdety” typu: piękne, cudowne  i  nic poza tym.  Komentarz ma wyrażać to, co Ci się  naprawdę podoba. Także nie ,,cukruj” na siłę...

A na zakończenie pokażę coś, czego nigdy nie dałabym sobie założyć na szyję. Jest to w pewnym sensie właśnie związane z blogiem w ,,potrzasku”. To bardzo stare, końskie chomąto . Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia, w jakim było stanie... Myślałam, że nie dam rady nadać mu drugiego ,,życia”. A jednak udało się, a właściciel szczęśliwy;) Nigdy nie widziałam tego elementu końskiej uprzęży w rzeczywistości, ale udało mi się odnowić to, co było w opłakanym stanie, bo ,,ząb czasu” naderwał wszystko...  Akurat z tego ,,dzieła” jestem bardzo dumna, jak z żadnego innego;)








Trudno było temu przywrócić świetność, jakiej zapewne  nigdy nie miało tak jak dzisiaj, ale cieszy mnie to, że przywróciłam chomątu nowe życie z własnymi dodatkami, chociażby takimi jak skórzany ,,frędzelek";) Ja uśmiechnęłam się do tego, a koń może i by się uśmiał:););)

środa, 12 grudnia 2018

Świąteczne ozdoby

Moje tegoroczne świąteczne ozdoby, to głównie choinki. Jedna z brzozowych gałązek, druga z makaronowych wstążeczek, a trzecia to szyszka w maleńkiej doniczce. No i oczywiście świecznik z papierowej wikliny, ozdobiony złoconymi orzechami i szyszkami.

świąteczne ozdopby

świąteczne ozdoby rękodzieło

świąteczne ozdoby

świąteczne ozdoby

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...