piątek, 30 grudnia 2016

Bez słów...



Jak ten czas szybko płynie... Wprost nie dowierzam, że za dwa dni powitamy nowy rok?! Dlatego też śpieszę się, by podziękować Wam za to, że jesteście, za to, że Was poznałam, i że wciąż powiększa się nasza ,,blogowa rodzinka” . I nie dowierzam, że za dwa miesiące minie trzy lata, jak jestem z Wami? Pamiętam swoje pierwsze kroki na blogu, swoje błędy i obawy, że nie dam rady... Pamiętam , jak cieszyłam się z pierwszego komentarza pod moim pierwszym postem... Ech.. Zaraz się rozpiszę, więc może przejdę do sedna, bo...

Tak naprawdę, to w tym poście chciałam podziękować Wam za pamięć wyrażoną w przepięknych, świątecznych karteczkach i upominkach, które od Was dostałam;) Sama nie wiem od czego zacząć pokaz? Czy od prezencików, czy od karteczek? Co prawda, na niektórych zdjęciach karteczki są w tle, bo przyszły do mnie razem z upominkami, a ja gapa nie zrobiłam im odrębnych fotek... Ale dostrzec  je nie trudno;)
Zacznę więc może od upominków, za które bardzo, bardzo dziękuję;) Jak nigdy nie mam problemów ze słownictwem, to tym razem po prostu brakuje mi słów, by wyrazić swą radość...Brak mi słów, które wyraziłyby zachwyt i podziękowania...

                    ANI za cudowny bukiet tulipanów i pozostałe śliczności;)



                  DANUSI za WIELKIE SERDUCHO nie tylko w przenośni, ale i w rzeczywistości;)



                           NATALCE  za śliczny koszyczek pełen cudeniek i różyczek:)



                           RENI za wszystko, co potrzebne mi było do szczęścia;)

za piękne ozdóbki i ,,antystresowe" ptaszki;)

                     Za piękne karteczki, które sprawiły mi ogromną radość dziękuję:

                                                                  ELI 



                                                                   BEATCE 


                                                                 DOROTCE


                                                                     IWONCE 

                                                          
Dziewczątka! Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję! Jesteście kochane! 

A więc cóż? Może tak ostatni raz w tym roku, tak dla odmiany złożę Wam i pozostałym moim obserwatorom,  życzenia bez słów? Przecież ,,trajkotałam" cały rok? A nawet trzy?! W takim razie życzę wszystkim...

piątek, 16 grudnia 2016

Przedświąteczny galimatias



 Na większości blogów już świątecznie, a u mnie jeszcze nie... Dlatego zrobiłam choinkę, żeby stworzyć sobie świąteczny klimat. Do wykonania jej użyłam styropianowego stożka, który okleiłam zielonym filcem,  koronką i przymocowałam małe bąbelki. Niektóre z nich mają połyskliwe niteczki, co dodaje choince uroku. Brakuje jeszcze Mikołaja... Ale ja już we wczesnym dzieciństwie ,,rozszyfrowałam” tę postać. I chociażby dlatego go nie ma.

niedziela, 11 grudnia 2016

Nie zawisnę pod sufitem...



No... Nareszcie ogarnął mnie błogi spokój, bo  udało mi się zrobić karteczki do zabawy u ANI. Jak wiadomo, długo nie nacieszę się tym spokojem, bo styczeń za pasem, a więc kartkowa karuzela będzie kręciła się dalej. I bardzo cieszę się z tego powodu, bo przynajmniej nie będę robiła kartek w ekspresowym tempie, czyli  ,,na wariata”. A w takim pośpiechu, to renifer czy łoś, mógłby polecieć  w świat np. bez oka, a Mikołaj bez brody , czy worka. Pół biedy, jak bez brody, bo można uznać, że to ,,nowoczesny” Mikołaj, ale płeć brzydka bez worka?! No, ale robiąc kartki w ekspresowym tempie, nie trudno o czymś zapomnieć...